Bartłomiej Wysocki

Entries tagged as ‘reszel’

Wróciłem

czerwiec 7, 2008 · Dodaj komentarz

Na wstępie chciałem przeprosić wszystkich posiadaczy słabych komputerów bo jako, że długo nie miałem komputera a dużo sie wydarzyło to i zdjęć się nazbierało. I tak w trosce o wasze ramy zmniejszyłem liczbę wyświetlanych postów na stronę do dwóch;p
Jako że i czytania i oglądania troche będzie to zaczniemy inaczej niż zawsze żeby zaoszczędzić czas.

To zacznijmy od tego że w końcu zabrałem się za obiecany samemu sobie remont. Szczerze mówiąc gdyby w pewnym momencie z odsieczą nie przybyłby mi najlepszy  cekolomalarz po tej stronie wisły w postaci mojego wujka  remont ciągnąłby się jeszcze ładnych parę lat.

Swoją drogą co ta piłka robiła tam przez cały czas- sam nie wiem. Żeby nie było tylko że ja nie robiłem przy remoncie;> no:]
Poza tym wyżej wspomniany remont trwałby pewnie krócej gdyby nie fakt  że  zebrałem się pks’em na warmię z aparatami i parą majtek na zmianę w plecaku. Całą drogę w obie strony uprzyjemniał mi napis znajdujący się przede mną.

Nie byłem tam w sumie długo. Ale dało się zauważyć dużą różnicę między Gdańską a miejscową ludnością. Tam jakoś nikt nie bał się aparatu ani nie węszył w tym podstępu. Siostry zakonne jak i sklepikarze zgodzili się na towarzyszenie im z aparatem. Ogółem uwielbiam urok wsi i małych miasteczek. Życie płynie tam tak powoli, nikt się nigdzie nie spieszy. Poza tym gołym okiem da się zauważyć że ludzie przyjmują tam większą wagę do obrządków religijnych i kościoła.


Nie pamiętam czy już wspominałem że ludzie s dużo bardziej gościnni. Każdy w zamian za rozmowę jest gotów ugościć Cię jak tylko najlepiej potrafi.



Życie wygląda inaczej- inaczej wyglądają rozmowy. W przeciwieństwie do Gdańska nie zauważyłem żeby ktokolwiek rozmawiał o tym co się stało w ostatnim odcinku mody na sukces czy czegokolwiek innego. Rozmowy głównie tyczyły się pracy: Tego kto został zwolniony, tego kto i jak daleko musi dojeżdżać do pracy.
Co prawda powroty do domu są miłe ale nie potrafiłem od razu wrócić do trybu życia w pędzącym Gdańsku. Jak tak patrze to ludzie tu nawet już spacerować nie potrafią.

Szybkoszybkoszybko. Ale i tak nie widzę się nigdzie poza Tym miastem.

To by było na tyle. Mam nadzieję że za bardzo nie zanudziłem i że jeszcze kiedyś tu zajrzysz.

Kategorie: hedonizm
Otagowane: , , , , ,

*

październik 13, 2007 · 4 komentarzy

O czym bedzie?
Klasycznie- o wszystkim. Znaczy o niczym.
Tak robilem przesiew na dysku i przegladalem zdjecia bo czego jak czego ale jpegow, rawow, nefow i tiffow to u mnie pod dostatkiem.
Meeting ze stara klasa byl w Y. Jak bylem w gimnazjum to dziwne bylo dla mnie czemu ludzie zawsze tak przezywaja tego typu spotkania. Ich nie widzialem pare miesiecy a czulem sie jak bysmy przetrwali juz ze dwa zabory;)

Rano, zaraz po Y wyjechalem na troche do dziadka. Smiesznie jest patrzec na jkies miejsca w odstepach czasu bo wyrazniej widac zachodzace zmiany.

No a doslownie pare minut temu wrocilem z oliwy. Gdzie jak gdzie ale na zabiance i w oliwie zawsze jest co robic.

Swoja droga, cos w rodzaju apelu. Jesli byscie szli w parku w strone wyjscia przy petli tramwajowej, sprawdzcie czy woda tam nie miga bo to freakin’ wicked jest:<
A tak btw 20 qlt:<

Kategorie: Bez kategorii
Otagowane: , , , , , , , , , , ,