Mogłoby się wydawać, że to spacerniak w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze…

… a to tylko bardzo płatne boisko przy jednej ze szkół, na jednym z polskich osiedli…
Entries tagged as ‘marudzenie’
01.10.09
październik 1, 2009 · Dodaj komentarz
Kategorie: Codzienność
Otagowane: marudzenie
28.06.09
czerwiec 28, 2009 · Dodaj komentarz
Tak bardzo mi się nic nie chce.

Kategorie: Codzienność
Otagowane: marudzenie
23.04.09
kwiecień 23, 2009 · 6 komentarzy
Pracując dziś nad projektem “Urban Project” który jest dosyć fajnym pomysłem, głównie ze względu na jego poziom trudności i czas który nam na niego dano (1dzień) odkryłem czemu w Polsce mamy problem z czymś takim jak ujemny przyrost naturalny. Pomijam to jaki mam temat i co sobie ubzdurałem w mojej niekształtnej głowie jako dobry pomysł na zdjęcie, ale za każdym razem gdy podchodziłem do jakiejś pary (widać u nich obrączki, trzymają się za rękę itd) i zadawałem im jedno proste pytanie, z dwiema możliwymi odpowiedziami. Tak lub nie. Dialog wyglądał identycznie za każdym razem (autentycznie wszyscy udzielali dokładnie tej samej odpowiedzi.)
-Dzień dobry. Czy są Państwo parą?
-A bo co?!
Jest dopiero godzina 11:51, a już zaczyna mi brakować do nich cierpliwości.

Kategorie: Codzienność · Zdjęcia · inne
Otagowane: marudzenie, Miasto
11.04.09
kwiecień 11, 2009 · 6 komentarzy
Jako że zdjęcia są ze środka kolejki w której stałem, nie oddają ogromu ludzi który stał po chleb. W każdym razie stojąc w kolejce można w szybki i dogodny sposób dowiedzieć się nowinek z całego osiedla. Np. że masło w groszu jest 5 groszy tańsze niż w zatoce, a także kto co z kim. Zaskakująca była starsza Pani która przepchała się na sam początek kolejki i poprosiła znajomą o kupienie chlebów bo: “Nie spodziewałam się że będą takie kolejki po chleb”. Tak samo jak co roku zima zaskakuje drogowców, tak samo w każde święta są kolejki po chleb. Dosyć marudzenia. Teraz muszę przyznać że już nie boję się o losy ziemi. Grupa ludzi po 70ce stojąca w kolejce, podzieliła się na pododdziały, przydzieliła sobie zadania i zaczeli działać. Jako że wszyscy potrzebowali towaru z tych samych sklepów poszło im łatwo. Dwóch stało w kolejce za chlebem, jeden poszedł do warzywnego, jedna do mięsnego i ostatni członek tej organizacji ruszył do apteki. Wszyscy mieli masę dziesięcio złotówk i współdzielili fundusze na rzecz swojej organizacji. Strach pomyśleć jaki system wypracowaliby po roku stania codzień w kolejkach.

Kategorie: Codzienność
Otagowane: marudzenie
16.03.09
marzec 16, 2009 · Dodaj komentarz
Nie mam pretensji do ludzi pracujących gdziekolwiek (tym razem rozchodzi się o salon telefonii komórkowej), ale raczej do tych bezmózgich ludzi którzy ustalają wszystkie dziwne zasady. Założe się że są zatrudnieni specjalni ludzie którzy maja za zadanie możliwie najbardziej wszystko skomplikować. Ale mam cichą nadzieję że jeśli oni sami się nie łapią na swoje haczyki, to łapią się na haczyki innych ludzi. Ale ja marudzę.

Kategorie: Codzienność
Otagowane: marudzenie