[dialog autentyczny z pelna powaga]
-wychodze
-pewnie do narkomanow i sz(!)atanistow.
-tak babciu, ide krasc kolpaki
Takie cos to praktycznie codziennosc. Czemu? bo nie jadam obiadow do konca! Na logige rzecz biorac moje postepowanie musi miec jakies podloze. w kazdym razie nie dziwcie sie jak w koncu sie zastrzele.
Mniejsza.
Popatrzcie skoro juz tu jestescie, jak folguje sobie czlowiek mojego pokroju.

jak wraca do domu.

Przy jakiej muzyce (poza kultem ofkorz) sie bawi
I w czym uczestniczyl w zeszla sobote
A tak w ramach ps’u nikon roadshow byl ;<


