Bartłomiej Wysocki

“Część którą wypenia egzaminator”

maj 20, 2008 · Komentarzy: 3

To nie jest tak że nie wcisnąłem “Ł” wpisując tytuł, tylko przytoczyłem dosłowny cytat z czegoś co już na szczęście za mną. Jeśli jakimś cudem przeczyta to ktokolwiek kto nie miał jeszcze dane dostąpić tego o czym mówiłem w poprzednim wpisie mogę bez wahania powiedzieć że jedyne czego można się bać to swoja własna wychowana przez lata głupota. Ostatnimi czasy nie miałem na nic czasu więc nic specjalnego nie porabiałem, jednak i tak mimo tego że wiem jak bardzo olewacki macie stosunek do moich poczynań i bladego pojęcia nie mam po co tu zaglądacie to wam powiem że wyzbyłem się wszystkich zapisków które nazbierały się przez około 6 lat. Poza tym mając złe wspomnienia z przeszłości starałem się nigdzie nie wychodzić przez ten okres i siedziałem bezmyślnie w oknie.

Aha. Zlew też kontemplowałem.

I świeciłem Czarkowi- bynajmniej nie oczami.

Jak widać zawsze do wszystkiego garnę się jako pierwszy;) Niedługo postaram się pokazać wam coś na czym można by zawiesić oko na dłużej niż 2 sekundy. Jeśli dalej to czytasz znaczy że jesteś intelektualnym masochistą i nie szanujesz swojego czasu. Piosenki możesz jeszcze odsłuchać i wracaj do roboty bo tylko przyspieszasz inflację.


Kategorie: hedonizm
Otagowane: , ,

3 odpowiedzi jak dotąd ↓

Skomentuj