Bartłomiej Wysocki

Matura

maj 5, 2008 · 9 Comments

Nie ukrywam że wychodziłem z założenia że nie będę pisał o maturach, ale tak jakoś. W każdym razie rzadko się zdarza pisać maturę, a jeszcze rzadziej maturę o blogach. W każdym razie nie są mi już obce stwierdzenia typu blog, bloger i blogować. Tyle o treści teraz pora się pochwalić. Prawdopodobnie jesteśmy szkołą która najbardziej spóźniła się na maturę bo zaczęliśmy pisać dopiero 48 minut po 9ej. Godzina za 5 dziewiąta przychodzi pani dyrektor (nie pozdrawiam) która pytała się nas przez krzyk czemu nie wchodzimy, na co ja ze stoickim spokojem- “Bo drzwi są zamknięte”. W końcu tak ten świat stworzony że zamkniętymi drzwiami nie wejdziesz. Przy okazji jeśli ktoś zna przypadek jakiejś szkoły która zaczęła później to czekam na cynk. Wejdźmy do środka bo tam też było ciekawie. Poza tym że jako jedyny miałem skrzypiącą ławkę, to kolega przede mną miał wyłamującą się nogę w krześle (w tym miejscu również nie pozdrawiam ludzi którzy przygotowywali te ławki). Mogę pozdrowić za to Pana Lewczuka który mimo swoich usilnych starań nie był słyszalny na sali (pozdrawiam). Chciał bym jeszcze pozdrowić Panią z komisji która siedziała obok mnie. Przez większą część egzaminu mogła sobie po prostu siedzieć, lecz w momencie gdy poprosiłem o słownik, popyt na nie przerósł podaż (toteż pozdrawiam ją). Pozdrowić jeszcze chciałbym Pana Kuźmiuka. O tak po prstu (pozdrawiam). I zapomniał bym o Ani która puściła oczko rajstopami (pozdrawiam). I to w tej kwestii na tyle.

Po maturze będę miał ogółem więcej czasu więc macie zapowiedź tego co was czeka.

I piosenki.


Ta ostatnia piosenka nawiasem rzecz biorąc miło brzmi dla ucha w wykonaniu grupy The GlenSkii’s o której mam nadzieje kiedyś powiedzieć coś więcej.

Categories: hedonizm
Otagowane: , , , ,

9 responses so far ↓

Leave a Comment