Chodzę ulicami patrząc na swoje buty i co jakiś czas zerkając na rownie szary tlum.

Teraz dajem upust oczom, do pracy wchodzą uszy.
1610-190208
luty 19, 2008 · Komentarzy: 3
Kategorie: Bez kategorii
Otagowane: Gdańsk, indyferencja, JA, marudzenie, Miasto, muzyka, przmyslenia
3 odpowiedzi jak dotąd ↓
Czaruś // luty 19, 2008 @ 10:14 pm |
Ty chory nie jestes? swoja droga monitor totalnie mi sie zjebal czy to w zolty leci?
bartekwysocki // luty 20, 2008 @ 5:01 am |
leci w zolty, a te foty juz odsiedzialy swoje na dysku.
avi // luty 26, 2008 @ 8:14 pm |
oj Wysocki Wysocki, co z Ciebie wyrośnie ; p
też mam takie mazy na swoim photoblogu, wejdź se zobacz